Szacując zagrożenie terroryzmem z Somalii
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Praca w UE Książki
Szacując zagrożenie terroryzmem z Somalii
Georg-Sebastian Holzer ISN 2010-01-31 22:57:55

Pomimo wzmożonych starań młodych członków somalijskiej diaspory o to, by walczyć w ojczyźnie, mało prawdopodobne jest, że Somalia przekształci się w rozległy obóz szkoleniowy dżihadystów, o ile nie stanie się poważnym punktem zapalnym w konfrontacji przeciw Zachodowi.

Ostatnie działania amerykańskich obywateli somalijskiego pochodzenia ustanawiają nowe rekordy na arenie bezpieczeństwa w USA. Przedstawienie w listopadzie zarzutów o powiązania z terroryzmem 14 obywatelom USA, którzy rzekomo pomogli 20 młodym Amerykanom przyłączyć się do somalijskiego ruchu al-Shabaab, stanowiło największą grupę Amerykanów podejrzewanych o dołączenie do ekstremistycznego ruchu powiązanego z al-Qaidą po 11 września 2001 roku. Jeszcze bardziej niesławne jest to, że pierwszy znany amerykański obywatel będący zamachowcem-samobójcą, zamieszany w równoczesne ataki terrorystyczne w Somalilandzie i Puntlandzie 29 października 2008 roku, był pochodzenia somalijskiego.

Jednak trend ten nie ogranicza się do USA, które mają około 200-tysięczną somalijską diasporę skoncentrowaną na obszarze Minneapolis-St Paul w środkowozachodnim stanie Minnesota. Ostatnio brytyjska MI5 ostrzegała ministrów o rosnącej liczbie młodych Brytyjczyków podróżujących do Somalii by walczyć w "świętej wojnie", z których część nie ma bezpośrednich powiązań rodzinnych z tym krajem. Oficjalne szacunki podają liczbę 100 młodych Brytyjczyków, ale rzeczywista liczba może być wyższa wliczając tych, którzy wjeżdżają do tego kraju drogą lądową.

Największym zaskoczeniem dla analityków kontrterroryzmu zajmujących się Somalią mógł jednak być incydent w Australii, państwie bez znaczącej diaspory. W sierpniu 2009 roku policja ogłosiła udaremnienie samobójczego spisku 4 młodych mężczyzn somalijskiego i libańskiego pochodzenia, którzy mieli dokonać szturmu na bazę wojskową w Sydney i zabić tak wielu żołnierzy jak to byłoby możliwe. Nie jest jasne, czy uknuli oni spisek samodzielnie czy w zmowie z al-Shabaab.

Kolejny Afganistan?

Biorąc pod uwagę trwały upadek państwa i wzrost radykalnych ruchów islamskich, które teraz kontrolują większość południowej/środkowej Somalii, wielu pyta czy kraj ten nie przypomina Afganistanu z lat 90-tych, stając się bezpiecznym schronieniem i obozem szkoleniowym dla dżihadystów z ogromnej diaspory Somalii i innych.

W istocie, jest to pytanie, nad którym rozmyślał już sam Osama bin Laden kiedy poszukiwał następnego przystanku po opuszczeniu Chartumu w 1996 roku. Mówi się, że somalijskie milicje klanowe były zbyt mało godne zaufania by zapewnić bezpieczeństwo, a islamskie ugrupowania w tym kraju zostały pominięte w globalnej wizji al-Qaidy, co sprawiło, że bin Laden zdecydował się na Afganistan.

Wnioski bin Ladena mogą wciąż być prawdziwe dzisiaj. "Z powodu kiepskiej infrastruktury i dominacji lokalnych watażków i setek towarzyszących im zbrojnych posterunków kontrolnych, przemieszczanie ludzi, informacji i materiału jest powolne i wymaga częstego płacenia łapówek, [co czyni] Somalię kosztownym i trudnym miejscem do działania dla obcokrajowców", powiedział ISN Security Watch Bill Braniff, FBI program manager i instruktor w Combating Terrorism Center w West Point.

W dodatku "wiele z najbardziej znanych islamistycznych obozów szkoleniowych nie jest obozami salafistyczno-dżihadystowskimi, ale obozami prowadzonymi przez nacjonalistycznych islamistów, którzy chcą islamskiego rządu w Somalii dla wszystkich etnicznych Somalijczyków. Te nacjonalistyczne obozy są wspomagane przez pramatycznych, zahartowanych somalijskich przywódców, którzy nie chcą by Somalijczycy stali się mięsem armatnim abstrakcyjnej i obcej, zagranicznej ideologii, ani nie chcą by al-Qaida czy powiązana z nią organizacja al-Shabaab rujnowała ich szanse na polityczny prymat w Somalii", mówi Braniff.

W odróżnieniu od Talibów, którzy w pewnym momencie walczyli dla al-Qaidy i według niektórych analityków częściowo się z nią integrują, nacjonalistyczni islamiści w Somalii dzielą się swoją infrastrukturą szkoleniową z al-Shabaab z pragmatycznych pobudek. "Jeśli al-Shabaab zostanie jednak uznana za obciążenie w posuwaniu się naprzód, to ci niegdysiejsi sponsorzy nie będą czuli się zobligowanymi do dalszego goszczenia al-Shabaab jeśli będą wystarczająco silni by tego zaniechać", mówi Braniff.

Lokalnie: somalijskie ruchy islamistyczne

Michael A Weinstein, profesor w Purdue University w amerykańskim stanie Indiana, wyjaśnia w rozmowie z ISN Security Watch, że al-Shabaab nie może być uważana za jedność: "Jest to, bądź co bądź, somalijskie ugrupowanie i posiada standardowe cechy charakterystyczne somalijskich grup politycznych (decentralizację), chociaż jest bardziej spójna ideologicznie niż jej rywale."

Chociaż trudno jest określić z pewnością strukturę przywódczą, jedna rzecz wydaje się jasna: "Nie jest to pionowa, hierarchiczna organizacja z przewidywalnym łańcuchem dowództwa. Kiedykolwiek ugrupowanie to dominuje, jego lokalni przywódcy mają wiele swobody i mają sojusze z lokalnymi subklanami", mówi Weinstein.

Ogólnie al-Shabaab przedstawia raczej skomplikowany obraz - przypominając w tym obecny stan samej Somalii, która jest krajem w otwartym konflikcie między frakcjami zbrojnych islamskich ugrupowań opozycyjnych, islamistów poza zbrojną opozycją z ich własnymi milicjami, rodzinami klanowymi, subklanami, regionalnymi centrami władzy, mikropolitycznymi interesami na szczeblu lokalnym, legalnymi i kryminalnymi interesami biznesowymi oraz tymczasowym rządem federalnym będącym tylko jednym z wielu zbrojnych aktorów.

Al-Shabaab ma aspekt klanowy - jego zachodnie skrzydło jest sprzymierzone z Rahanweyne, a jego wschodnie skrzydło z Hawiye i Darod - ale jego ideologia transnarodowego dżihadu i panislamizmu jest dość dobrze dostrojona do standardów somalijskich.

Według Weinsteina zachodnie i wschodnie skrzydła al-Shabaab mają odmienne agendy: "Zachodnie skrzydło, skoncentrowane w regionach Bay i Bakool klanu Rahanweyne, jest związane ze strategią Sheikha Mukhtara Robowa konsolidacji i budowy funkcjonujących władz jako wstępu do rozbudowy islamskich emiratów. Wschodnie skrzydło, rozciągające się na regiony Jubba na południu, przez regiony centralne, zwłaszcza Middle Shabelle, na północ, jest kierowane przez Sheikha Godane z bardziej wojowniczą agendą transnacjonalistyczną, chociaż uważam, że największa uwaga jest skupiona na Somalii."

Oprócz al-Shabaab innym ważnym ruchem islamistycznym na poziomie regionalnym jest Hizbul Islam. Reprezentuje on typowy ruch somalijski: był i pozostaje nacjonalistyczny i jest koalicją grup oporu bazujących na przynależności klanowej, w szczególności Darod Ogaden (grupa Ras Kambooni), Darod (grupa Muskar Anole) i Hawiye (frakcja zdominowana przez Sheikha Aweysa). Z wyjątkiem grupy Ras Kambooni, jedyne transnarodowe zamiary dotyczą etiopskiego regionu Ogaden.

Poszukując spustu

Tak czy owak, wzmożony ruch młodych członków somalijskiej diaspory by walczyć w kraju ich pochodzenia musi być ujęty w odpowiednim kontekście. Większość z rzeczonych 20 Amerykanów przyłączyło się do al-Shabaab w 2007 i 2008 roku, kiedy inwazji dokonał "chrześcijański" największy wróg Somalii, Etiopia, następnie okupując kraj przy namowach i logistycznej pomocy USA.

Al-Shabaab był postrzegany jako jedyna siła oporu gotowa i zdolna do stawienia czoła etiopskiej armii, wskutek czego uzyskał szerokie krajowe grono zwolenników, jak również mocne poparcie diaspory. Wraz z wycofaniem wojsk etiopskich, ten polaryzujący efekt zagranicznej okupacji prowadził do mniejszego poczucia krzywdy, utrudniając al-Shabaab motywowanie członków diaspory do włączenia się do walki.

David H Shinn, były koordynator ds. Somalii w Departamencie Stanu podczas interwencji UNOSOM, a obecnie profesor Uniwersytetu George'a Washingtona, powiedział ISN Security Watch, że uważa, iż "ta działalność rekrutacyjna mogła osiągnąć szczytowy punkt w somalijskiej diasporze w krajach zachodnich." Patrząc na samoregulacyjne zdolności klanów, Shinn dowodzi, że "rodziny tych młodych mężczyzn rozumieją teraz zagrożenie dla ich dzieci i zwracają większą uwagę na problem."

W każdym razie, według Braniffa, mocne racjonalne uzasadnienie oparte na analizie kosztów i korzyści może zapobiec atakom terrorystycznym al-Shabaab zagranicą, odnosząc się do dużej diaspory somalijskiej: "Przekazy pieniężne dają 10 razy więcej dochodu niż najbliższy przemysł w Somalii, więc największy kryzys humanitarny na świecie byłby nieskończenie gorszy gdyby zagraniczne rządy uniemożliwiły somalijskim społecznościom wysyłanie pieniędzy do domu. W rezultacie każdy nacjonalistyczny aktor musiałby być gotów do ryzykowania społecznym samobójstwem decydując się na bezpośrednie zaatakowanie zachodnich interesów."

Jeśli to prawda, może to być wskaźnik, że bojownicy przybywający z somalijskiej diaspory - którzy nadal są nieliczni w porównaniu z tymi z trwających konfliktów w Iraku i Afganistanie - mogą raczej przypominać mężczyzn, którzy walczyli w Afganistanie w latach 80-tych i powrócili do domów po 1989 roku. Chociaż wielu rozpoczęło ponownie działalność militarną w swoich ojczyznach, większość zwyczajnie wróciła do swojego życia cywilnego.

Pomimo tego, być może istnieje nieodłączna dynamika powiązana z uwagą, jaką konflikt w Somalii skupia w kontekście globalnej wojny z terroryzmem i motywacją obcokrajowców do poświęcania swoich żyć dla większej sprawy w Somalii. Jak powiedział ISN Security Watch Roland Marchal, senior research fellow w Narodowym Centrum Badań Naukowych w Paryżu, "brakuje też międzynarodowej uwagi wokół Somalii, która wynagrodziłaby obcokrajowców za angażowanie się w Somalii. Sukces [Somalii jako obozu szkoleniowego dla dżihadystów] będzie ograniczony dopóki Somalia nie stanie się miejscem poważnej konfrontacji przeciw Zachodowi."

 

Georg-Sebastian Holzer jest analitykiem i niezależnym dziennikarzem. Koncentruje się w szczególności na dynamice konfliktów w Rogu Afryki.

 

Copyright International Relations and Security Network

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.isn.ethz.ch/isn/Current-Affairs/Security-Watch/Detail/?ots591=4888CAA0-B3DB-1461-98B9-E20E7B9C13D4&lng=en&id=110116

 

Opis konfliktu w Somalii na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Somalia,problemy,Konflikt


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów