Gdy światowi decydenci polityczni zebrali się na corocznej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, Rosja staje się coraz bardziej natarczywa w narzekaniach, że europejski system bezpieczeństwa jest dysfunkcjonalny. Równocześnie Stany Zjednoczone i Zachód utrzymują, że sojusz NATO jest i pozostanie fundamentem bezpieczeństwa na kontynencie. Czy nadszedł zatem czas by na poważnie przejść w kierunku planu działania na rzecz członkostwa - i ostatecznie członkostwa w NATO - dla Rosji?
Od objęcia urzędu ponad 18 miesięcy temu rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew energicznie argumentuje, że mechanizmy zapewniania bezpieczeństwa w Europie są tak przestarzałe, że aż dysfunkcjonalne. Rosja czuje się wykluczona z kluczowych ustaleń w zakresie bezpieczeństwa i coraz bardziej przyjmuje stary slogan NATO - że bezpieczeństwo musi być niepodzielne.
Mała lecz rosnąca liczba zachodnich obserwatorów uważa, że Miedwiediew ma rację - i że jednym ze sposobów reagowania na obawy Moskwy byłoby poważne działanie w kierunku członkostwa Rosji w NATO. Uczynienie tego, argumentują, mogłoby także pomóc sojuszowi przejść przez jego własny kryzys tożsamości i natchnąć go nowym poczuciem sensu istnienia.
Michael Mandelbaum, profesor stosunków międzynarodowych w Johns Hopkins University, zauważa że w następstwie wojen napoleońskich i II Wojny Światowej pokonane mocarstwa były wcielane do nowych porządków międzynarodowych, co prowadziło do okresów stabilności. Jednak po I Wojnie Światowej niemieckie interesy zostały zignorowane, a Niemcy były izolowane, co bezpośrednio doprowadziło do II Wojny Światowej. Zachód, argumentuje Mandelbaum, teraz ryzykuje popełnieniem takiego samego błędu wobec Rosji.
"[Mandelbaum] argumentuje, że to co musimy zrobić, to znaleźć sposób na zintegrowanie Rosji w postzimnowojennym systemie bezpieczeństwa, a nawet argumentuje, że powinniśmy przyznać Rosji plan działania na rzecz członkostwa w NATO - MAP", mówi Richard Krickus, profesor emeritus w University of Mary Washington, który jest autorem opublikowanego w grudniu przez Instytut Studiów Strategicznych U.S. Army War College studium przekonującego za ostatecznym członkostwem Rosji w NATO. "Mój argument w tej książce jest taki, że rozważenie tego ma pewien sens - to jest, odpowiada to na pytanie, jak mamy dać Rosji głos, ale nie weto, w nowym europejskim systemie bezpieczeństwa."
Znowu ten czas
Członkostwo Rosji w NATO jest pomysłem, który jest podnoszony periodycznie, ale nigdy nie wydaje się zyskiwać siły pociągowej. W 1999 roku ówczesny rosyjski prezydent Borys Jelcyn wyraził pragnienie Moskwy wstąpienia do sojuszu. Pomysł ten był też podnoszony, oprócz Mandelbauma i Krickusa, przez byłego ministra spraw zagranicznych Niemiec Joschkę Fischera, a także przez Michaela McFaula, który obecnie pełni funkcję starszego dyrektora ds. rosyjskich w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA, w artykule z 2006 roku zatytułowanym "Dlaczego demokratyczna Rosja powinna wstąpić do NATO."
Po stronie rosyjskiej, opublikowany w tym miesiącu raport Contemporary Development Institute, moskiewskiego think tanku założonego przez Miedwiediewa, zadeklarował stanowczo, że członkostwo w NATO powinno być celem Rosji w XXI wieku. Inny rosyjski raport [link do tekstu w języku angielskim], wydany przez Klub Dyskusyjny Wałdaj w grudniu, określił możliwe wejście Rosji do NATO "całkiem atrakcyjnym", ale twierdzi, że było to dużo bardziej możliwe w latach 1991-94. Raport konkluduje, że obecnie pomysł ten jest dużo mniej prawdopodobny, "ale nie może zostać wykluczony całkowicie."
Konstantin Kozacziow, przewodniczący komisji stosunków międzynarodowych wyższej izby parlamentu Rosji, mówi że poważna propozycja członkostwa w NATO powinna zostać przyjęta przez Moskwę. "Mile widziałbym taki obrót wydarzeń, ale tylko jeśli nie jest to gra zmierzająca do osłabienia Rosji lub rozproszenia jej uwagi przy wypełnianiu jakiejś mapy drogowej", mówi Kozacziow. "Jeśli za tym pomysłem naprawdę stoi możliwość przyłączenia się Rosji do NATO, wówczas byłby to właściwy sposób spojrzenia na sprawy z punktu widzenia NATO i byłoby to interesującym wyzwaniem dla Rosji, takim które musiałoby zostać zaakceptowane."
Inni są bardziej sceptyczni. Fiodor Łukianow, redaktor "Russia In Global Affairs", mówi że przeważająca opinia w Moskwie jest taka, że dni NATO są przeszłością i przyszły porządek bezpieczeństwa musi wyjść poza ten sojusz. "Sądzę, że Rosja postrzega NATO za organizację w środku głębokiego kryzysu", mówi Łukianow. "Pamiętając, że NATO nie może sformułować nowej koncepcji strategicznej i generalnie nie może zrozumieć dlaczego powinno istnieć w XXI wieku, sens wstępowania jest zupełnie niezrozumiały. Innymi słowy, NATO jest postrzegane za organizację, która słabnie, a nie umacnia się."
Ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin, który odrzucił kilkakrotne prośby o wywiad na potrzeby tego artykułu, zareagował na wezwanie Contemporary Development Institute by Rosja wstąpiła do sojuszu wiadomością na Twitterze mówiącą krótko: "Bardziej prawdopodobne jest, że NATO przystąpiłoby do Rosji niż w drugą stronę."
Powyższe mocarstwo?
Posuwanie się ku członkostwu Rosji w NATO oznaczałoby przezwyciężenie wielu przeszkód. Ale rzecznicy tego pomysłu, jak Krickus, uważają że proces ten zmotywowałby Moskwę do pójścia na kompromis w kwestiach takich jak spór z Gruzją o separatystyczne gruzińskie regiony Osetię Południową i Abchazję czy też spór terytorialny Rosji z Japonią o Wyspy Kurylskie. Mógłby też nieść potencjał zmiany równowagi sił politycznych w Moskwie, dając wpływ tym, którzy zalecają wyrzeczenie się tego, co Krickus nazywa "imperialnym projektem" Rosji względem jej sąsiadów.
"Mój argument byłby taki, że jest w żywotnym interesie Rosji rozwijać stosunki z Zachodem, które są kluczowe do zostania nowoczesnym, normalnym, europejskim społeczeństwem, społeczeństwem prosperity i stabilności", mówi Krickus. "A to, gdyby Rosja odmówiła, no cóż, to wszystko wyjaśnia. Wówczas wiedzielibyśmy naprawdę jak serio są oni co do bliskich stosunków z Zachodem."
Jednak poważne rozmowy o członkostwie Rosji w NATO pociągałyby za sobą również zmiany w sojuszu. Analityk Łukianow mówi, że Moskwa nigdy nie zgodziłaby się wejść do organizacji, która jest zdominowana przez Waszyngton. "Pytanie brzmi: jak by Rosja weszła - na jakiej podstawie? Jeśli mamy na myśli, że Rosja weszłaby do NATO na zwyczajowych zasadach, tak jak, powiedzmy, Albania, Czarnogóra czy Polska, nie sądzę, by było to bardzo interesujące", mówi Łukianow. "Ale gdyby NATO miało się fundamentalnie zmienić jeśli Rosja by przystąpiła, gdyby zmienił się jego system zarządzania, (...) ponieważ Rosja na pewno nie weszłaby do organizacji, w której jest absolutnie oczywiste, że decydujący głos należy do Stanów Zjednoczonych."
Richard Weitz, senior fellow i analityk bezpieczeństwa w amerykańskim Hudson Institute, zgadza się że NATO musiałoby odejść od swojego modelu opartego na consensusie, być może poprzez proces podobny do tego, który teraz próbuje rozwijać Unia Europejska. Weitz mówi, że Moskwa mogłaby być "bardzo destrukcyjną siłą" gdyby przyznano jej członkostwo w obecnym systemie.
Przy całej trudności problemów łączących się z możliwym członkostwem Rosji w NATO, nawet rozwiązanie ich nie będzie automatycznie oznaczało bardziej stabilnego środkowiska bezpieczeństwa. Łukianow zauważa, że rozszerzenie NATO o Rosję mogłoby jedynie przepchnąć podział w kwestii bezpieczeństwa na wschód i pogorszyć napięcia z Pekinem. Gdyby Rosja weszła do NATO, zauważa Łukianow, Chiny nagle byłyby w tej samej pozycji, w jakiej Rosja jest teraz.
Rosyjski parlamentarzysta Kozacziow utrzymuje, że zachodnia ambiwalencja wobec Rosji jest kluczowym powodem, dlaczego rosyjskie członkostwo w NATO nigdy nie zostało na poważnie rozważone. "Ostatnio zadawałem moim zachodnim, natowskim kolegom te bezpośrednie pytanie: 'Czy możecie mi powiedzieć, czy Rosja nie może być członkiem NATO z powodu tego, jaka jest teraz, bo coś jest nie w porządku z jej systemem politycznym lub systemem wyborczym lub prawami człowieka lub czymś innym? Czy też Rosja z założenia nie jest odpowiednia jako członek NATO, i nawet jeśli rozwiąże te wszystkie obecne problemy i tak powiecie "nie", ponieważ nigdy nie może tak być w żadnych okolicznościach?'", mówi Kozacziow. "I interesujące jest, że to bezpośrednie pytanie prawie zawsze odbiera im głos."
Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.
Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:
http://www.rferl.org/content/Could_NATO_Membership_For_Russia_Break_Impasse_In_European_Security_Debate/1949690.html