5 lat po śmierci Maschadowa, sytuacja na Północnym Kaukazie wciąż skomplikowana
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Praca w UE Książki
5 lat po śmierci Maschadowa, sytuacja na Północnym Kaukazie wciąż skomplikowana
Liz Fuller RFE/RL 2010-03-08 23:14:34

5 lat temu, 8 marca 2005 roku rosyjskie władze ogłosiły śmierć w potyczce zbrojnej czeczeńskiego prezydenta i dowódcy ruchu oporu Asłana Maschadowa. Jego śmierć była kamieniem milowym w walce Rosji o zachowanie kontroli nad Północnym Kaukazem.

Zaledwie parę tygodni wcześniej Maschadow jednostronnie ogłosił zawieszenie broni, co miało być ostatnią z serii inicjatyw pod adresem Moskwy zmierzających do wynegocjowania zakończenia wieloletnich walk, które kosztowały setki tysięcy żyć ludzkich.

Lecz ówczesny rosyjski prezydent Władimir Putin - w kontraście do swojego poprzednika Borysa Jelcyna, który zaakceptował rozejm i wycofanie rosyjskich wojsk z Czeczenii w 1996 roku - miał obsesję fizycznego zniszczenia każdego pozostałego bojownika w Czeczenii. Putin jak wiadomo mówił o "likwidowaniu ich w latrynach" i kategorycznie odrzucał jakiekolwiek rozmowy z "terrorystami."

Ta fiksacja na punkcie siły militarnej okazała się kontrproduktywna. Jak przewidział sam Maschadow w wywiadzie dla Serwisu Północnego Kaukazu RFE/RL na krótko zanim został zabity, odmowa zasiądnięcia do stołu negocjacyjnego przez rosyjskie przywództwo przyspieszyła tylko rozprzestrzenienie się walk z Czeczenii do innych, dotychczas żyjących w pokoju republik Północnego Kaukazu.

Proces ten zaczął się nawet zanim Rosja wysłała swoje wojska do Czeczenii jesienią 1999 roku po raz drugi w ciągu 5 lat. "O ile wojna w Czeczenii nie zostanie szybko zatrzymana, rozprzestrzeni się na zewnątrz. Faktycznie już się rozprzestrzenia od jakiegoś czasu. Dziś walki są widoczne w Dagestanie, Kabardyno-Bałkarii, Osetii, Inguszetii, Karaczajewo-Czerkesji", powiedział Maschadow.

Jako doświadczony dowódca wojskowy Maschadow zareagował poszerzeniem swojej siatki bojowników, ustanawiając nowe "fronty" w Inguszetii, Kabardyno-Bałkarii i Dagestanie. Dowódcy tych frontów byli podporządkowani wojskowemu przywództwu czeczeńskiego ruchu oporu.

Ale Maschadow zawsze nalegał, by jego ludzie unikali ofiar cywilnych kiedy tylko było to możliwe. I powstrzymywał się od przeprowadzania ataków poza Północnym Kaukazem. Jego następcy nie stosowali się do tych ograniczeń. Doku Umarow, który został ogłoszony dowódcą ruchu oporu w czerwcu 2006 roku po tym jak zabity został następca Maschadowa, Abdul-Chalim Sadulajew, wskrzesił samobójczy szwadron Rijadus Salichin początkowo założony przez zbuntowanego dowódcę polowego Szamila Basajewa. Jego członkowie regularnie atakują oficerów policji nie zważając na możliwe ofiary cywilne.

Bojownicy lojalni wobec Umarowa przyjęli też odpowiedzialność za ataki w innych częściach Rosji: za eksplozję w sierpniu ubiegłego roku, która poważnie uszkodziła elektrownię wodną w południowej Syberii i za zamach bombowy w listopadzie na ekspresowy pociąg Moskwa-St. Petersburg. (Rosyjskie władze przypisały zamach na pociąg czeczeńskim ekstremistom, ale odrzuciły terroryzm w przypadku eksplozji zapory, przypisując ją problemom technicznym i infrastrukturalnym.)

Maschadow dążył przede wszystkim do osiągnięcia wynegocjowanego porozumienia z Moskwą, które dałoby Czeczenii maksimum swobody rozwoju jako autonomicznej, demokratycznej republice. Umarow przeciwnie, przyjął dżihad jako jedyny sposób zapewnienia niepodległości dla całego Północnego Kaukazu.

Radziecki oficer

Skromny i łagodnie mówiący Maschadow był zawodowym oficerem armii radzieckiej, który w wieku 40 lat doszedł do stopnia pułkownika i dowódcy dywizji artylerii. Generał rosyjskiej armii Giennadij Troszew, który dowodził rosyjskimi siłami w Czeczenii w latach 1994-95, w swoich pamiętnikach składa hołd profesjonalizmowi i samodyscyplinie Maschadowa.

Ale kiedy Związek Radziecki implodował pod koniec 1991 roku Maschadow zrezygnował z armii i powrócił do Czeczenii by stanąć na czele sił zbrojnych stworzonych przez ówczesnego czeczeńskiego prezydenta Dżochara Dudajewa. Maschadow dowodził czeczeńskim ruchem oporu przez całą wojnę w latach 1994-96. Był odpowiedzialny za odbicie Groznego przez ruch oporu w sierpniu 1996 roku.

Dyrektor Serwisu Północnego Kaukazu RFE/RL Asłan Dukajew, który był świadkiem tej operacji militarnej, określa ją jako "genialną." "Maschadow był, bez wątpienia, utalentowanym strategiem wojskowym. Podczas operacji odbicia Groznego w 1996 roku kilkuset bojowników pod jego dowództwem, uzbrojonych tylko w broń lekką, rzuciło przeważające rosyjskie siły wojskowe na kolana w ciągu kilku godzin", mówi Dukajew.

W ciągu paru tygodni Maschadow i ówczesny sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Aleksandr Lebiedź podpisali formalne zawieszenie broni. W styczniu 1997 roku Maschadow został wybrany prezydentem Czeczenii w głosowaniu, które międzynarodowi obserwatorzy ogłosili wolnym i sprawiedliwym. W maju podpisał formalny traktat z rosyjskim prezydentem Jelcynem o stosunkach międzypaństwowych między Czeczenią a Federacją Rosyjską.

Był to być może szczytowy punkt kariery Maschadowa. Wkrótce został on wciągnięty w walkę o władzę z bardziej radykalnymi bojownikami ruchu oporu, przede wszystkim Basajewem, który zmierzał do podważenia jego pozycji. Pod presją tego skrzydła islamistycznego Maschadow wydał dekrety narzucające w całej Czeczenii prawo szaria i pozbawiające parlament wybrany w 1997 roku - jeden z jego ostatnich bastionów poparcia - funkcji legislacyjnych. Latem 1999 roku Basajew przeciwstawiając się Maschadowowi stanął na czele kolejnych inwazji na Dagestan i ogłosił niepodległą republikę islamskiego Kaukazu Północnego. Moskwa odpowiedziała nalotami bombowymi na Czeczenię, a następnie przystąpiła do wielkiej inwazji w październiku 1999 roku.

Kolejne apele Maschadowa do społeczności międzynarodowej by przekonała Moskwę do rozpoczęcia rozmów pokojowych zostały zlekceważone. Putin tymczasem powołał byłego czeczeńskiego muftiego Achmed-hadżiego Kadyrowa na szefa promoskiewskiego reżimu w Groznym. Krok ten utorował drogę nieuchronnemu dojściu do władzy syna Kadyrowa, Ramzana, dzisiaj najbardziej wpływowej i budzącej postrach postaci politycznej na całym Północnym Kaukazie.

Latem zeszłego roku Kreml dał zielone światło dla rozmów między wysłannikami Kadyrowa a Achmedem Zakajewem, który kieruje czeczeńskim rządem na wychodźstwie. Ale planowany kongres światowy mający umocnić pojednanie między zwolennikami Maschadowa i brutalnym promoskiewskim reżimem w Groznym, przewidziany na koniec lutego, został odłożony na czas nieokreślony.

Wkrótce po śmierci Maschadowa następca Lebiedzia na stanowisku sekretarza rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, Iwan Rybkin powiedział RFE/RL, że miał wątpliwości co do tego, czy czeczeński konflikt mógłby wciąż zostać pokojowo rozwiązany. Rybkin zwrócił uwagę, że "pozostało bardzo mało potencjalnych interlokutorów i czy mówią po czeczeńsku czy po rosyjsku, mówią bardzo mało z sensem, bo oczywiście jest rażący brak zarówno profesjonalizmu jak i intelektu potrzebnego do rozwiązania i rozplątania węzła krwawiących problemów tak w Czeczenii jak i na całym Północnym Kaukazie."

Niedawne powołanie Aleksandra Chłoponina przez prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa do sprawowania nadzoru nad Północnym Kaukazem najwyraźniej miało w zamierzeniu rozwiązanie tych "krwawiących problemów." Ale przy partyzantce rosnącej w siłę każdego dnia czas nie jest po stronie Miedwiediewa.


Copyright (c) 2010. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.

 

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://www.rferl.org/content/Five_Years_After_Maskhadovs_Death_Situation_In_North_Caucasus_Remains_Complex/1976899.html

 

Opis problemu Czeczenii na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Rosja,problemy,Czeczenia


Słowa kluczowe

 

lista
tematów
lista
autorów