Chiny wyolbrzymiają kwestię broni dla Tajwanu
menu:  Główna Artykuły Baza Państw Dokumenty Kalendarz Słownik Chronologia Książki
Chiny wyolbrzymiają kwestię broni dla Tajwanu
Richard Weitz The Diplomat 2010-07-04 22:36:18

Kiepski stan chińsko-amerykańskich stosunków wojskowych został obnażony na początku tego miesiąca na czołowej azjatyckiej konferencji bezpieczeństwa. W swoim przemówieniu 5 czerwca na Dialogu Shangri-La w Singapurze amerykański sekretarz obrony Robert Gates wyraził irytację odmową przez rząd w Pekinie pozwolenia mu na odwiedzenie Chińskiej Republiki Ludowej podczas jego podróży do Azji. Dalej wyraził żal, że Stany Zjednoczone i Chiny nie zdołały ustanowić "trwałych i rzetelnych" stosunków w sferze obronności pomimo kolejnych prób i istotnego wzrostu ich więzi gospodarczych.

Gates argumentował, że wymiana wojskowa i inne więzi z zakresu obronności są nieodzowne do unikania nieporozumień i błędnych ocen pomiędzy oboma państwami, jak również dla zachowania stabilności w pełnym napięć regionie. W odpowiedzi generał Ma Xiaotian, wiceszef sztabu generalnego Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA) argumentował na późniejszym forum, że ciągła sprzedaż amerykańskiej broni na Tajwan, kongresowe ograniczenia bilateralnej wymiany wojskowej i regularne operacje rozpoznawcze amerykańskich okrętów i samolotów bojowych są powodami braku postępu w chińsko-amerykańskich stosunkach wojskowych, które jak powiedział wykazują schemat "rozwoju, impasu, kolejnego rozwoju, kolejnego impasu." Ale to sprzedaż broni na Tajwan została wyróżniona przez Ma jako największy punkt sporny; oświadczył on, że "amerykańska sprzedaż broni na Tajwan nie jest jedynie zwyczajną kwestią."

A więc, czy jest to prawda?

Chińscy oficjele i komentatorzy wielokrotnie oskarżali Stany Zjednoczone o łamanie wspólnego amerykańsko-chińskiego communique z 17 sierpnia 1982 roku, które określiło zasady mające w założeniu regulować sprzedaż broni między USA a Tajwanem. Najświeższa chińska biała księga ws. obrony narodowej, wydana w styczniu 2009 roku ostrzegała przejmującą władzę administrację Obamy, że amerykańska sprzedaż sprzętu wojskowego na Tajwan stanowi poważną przeszkodę dla poprawy stosunków chińsko-amerykańskich i oskarża Waszyngton o pogarszanie napięć poprzez kontynuację "sprzedaży broni na Tajwan z pogwałceniem zasad określonych w trzech chińsko-amerykańskich wspólnych communiques."

Chiny były też skłonne podejmować działania na poparcie swoich skarg, zawieszając różne wizyty i wymiany wojskowe oraz inne kontakty w dziedzinie obronności z Pentagonem w odwecie za eksport znaczącej ilości amerykańskiej broni na Tajwan, w tym zamrażając współpracę wojskową na końcówkę administracji Busha po tym jak Biały Dom zawiadomił Kongres w październiku 2008 roku o planach sprzedaży Tajwanowi sprzętu obronnego wartego 6,5 miliarda dolarów.

Ale USA twierdzą, że sprzedaż ta to tak naprawdę starania o utrzymanie stabilności w regionie - Gates argumentował w Singapurze, że administracja Obamy jedynie kontynuuje wieloletnią politykę w świetle "przyspieszonej rozbudowy wojskowej." Chociaż Stany Zjednoczone zerwały swój formalny sojusz obronny z Tajpej kiedy uznały Chińską Republikę Ludową w 1979 roku, amerykański rząd kontynuuje sprzedaż broni dla tego kraju na mocy Taiwan Relations Act, zgodnie z podejściem, które jak mówią pomaga w podtrzymywaniu pokojowego status quo przez równoważenie rosnących możliwości PLA. Waszyngton obawia się, że uchylenie się od wsparcia dla tajwańskiego wojska zachęciłoby Chiny do przyjęcia bardziej agresywnej polityki wobec Tajwanu, zwiększając ryzyko chińsko-amerykańskiej konfrontacji poprzez miskalkulację.

Jasne stało się w ostatnich latach, że dalsza wymiana wojskowa lub środki budowy zaufania nie mogą same w sobie przezwyciężyć tego, co obie strony uważają za fundamentalne kwestie zasad - zachowanie bezpieczeństwa regionalnego dla Amerykanów, a obronę suwerenności narodowej i praw jako wschodzącego wielkiego mocarstwa dla Chińczyków (chociaż jak podkreślił Gates ich uporczywe różnice w dziedzinie obronności nie przeszkodziły obu stronom we współpracy w innych ważnych kwestiach, zwłaszcza w sferze gospodarczej).

Ale i tak wątpliwe jest by Stany Zjednoczone i Chiny mogły mieć zdrowe stosunki wojskowe nawet jeśli Waszyngton miałby załkowicie zerwać więzi z Tajwanem, ponieważ pomimo dekad trwałego zaangażowania bilateralny dialog wojskowy pozostaje wielce ograniczony i podatny na zakłócenia wywołane wstrząsami zewnętrznymi.

Najważniejszą przeszkodą dla lepszych chińsko-amerykańskich stosunków wojskowych jest mająca podstawowe znaczenie sporna natura ich stosunków w ogólności. Jest to najbardziej widoczne wokół Tajwanu, ale odzwierciedla głębsze różnice co do siły i wartości.

Jako przywódcy słabszego mocarstwa, chińscy decydenci obawiają się także, że nadmierna przejrzystość mogłaby zapewnić Pentagonowi wgląd w ich ciągłe militarne słabości i, będąc pod wpływem tradycji wojskowej kładącej nacisk na zwodzenie, wielu chińskich strategów uważa nieprzejrzystość za pomocną w odstraszaniu przeciwników przez komplikowanie ich planowania obronnego. Polityka wewnętrzna także odgrywa rolę, jako że przywódcy dbają o to, by nie wyglądać na słabych przy obronie interesów narodowych kraju.

Ale prawdopodobnie największą przeszkodą dla osiągnięcia "trwałych i rzetelnych" chińsko-amerykańskich stosunków wojskowych jest zasadniczy klimat napięć w sferze bezpieczeństwa pomiędzy oboma państwami. U podstawy tego leży prosty fakt, że rosnąca potęga militarna Chin pozwala chińskim decydentom na bardziej bezpośrednie rzucanie wyzwania amerykańskiej polityce wojskowej, której Pekin od dawna się sprzeciwia. Opór ten stał się widoczny w powtarzających się konfrontacjach pomiędzy oboma marynarkami na morzach wokół Chin, w szczególności w zeszłorocznym starciu wokół The Impeccable.

8 marca 2009 roku 5 chińskich statków specjalnie przeszkadzało w operacjach nieuzbrojonego USNS Impeccable podczas gdy prowadził on obserwację na wodach międzynarodowych około 120 kilometrów na południe od chińskiej wyspy Hajnan. Podobne incydenty wydarzały się w kolejnych tygodniach, sygnalizując zamierzoną chińską kampanię podważania operacji rozpoznawczych US Navy w chińskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, która jak utrzymują chińscy decydenci powinna być strefą zakazaną dla zagranicznych sił zbrojnych.

Kolejnym czynnikiem działającym przeciw rozwojowi wymiany wojskowej są chińskie obawy, że większa przejrzystość mogłaby zapewnić amerykańskiemu wywiadowi wojskowemu wgląd w słabe punkty obronności Pekinu. Oprócz chęci niezwracania uwagi na ich strategiczną rozbudowę, ukrywanie planów wojskowych i atutów Chin utrudnia potencjalnym zagranicznym przeciwnikom identyfikację chińskich celów wojskowych lub efektywne reagowanie na programy wojskowe Pekinu. Kruchość chińsko-amerykańskich stosunków wojskowych jest widoczna w tym, jak często zwyczajne wypadki zakłócały wymianę wojskową. Omyłkowe zbombardowanie przez USA chińskiej ambasady w Belgradzie w maju 1999 roku skłoniło Chińczyków do drastycznego ograniczenia kontaktów wojskowych, zaś kryzys w kwietniu 2001 roku wynikły z kolizji samolotu EP-3 koło wyspy Hajnan zniechęcił administrację Busha do prób ożywienia więzi wojskowych.

Ten brak przejrzystości ma skutki uboczne, w tym brak wzajemności w wymianie. Podczas gdy przedstawiciele amerykańscy dążą do rzeczowych dialogów i briefingów, ich chińscy odpowiednicy typowo preferują symbolizm interakcji na wysokim szczeblu. Skargi na brak wzajemności zmniejszyły się za administracji George'a W. Busha, kiedy amerykańscy oficjele zredukowali wymianę uznając, że Chińczycy zawsze będą ograniczać to, co są gotowi pokazać i powiedzieć stronie amerykańskiej. I chociaż chińscy przywódcy dalej deklarują zobowiązanie do autentycznej przejrzystości wojskowej, podjęli mało kroków by wyjść naprzeciw amerykańskim skargom o postrzegany brak wzajemności w bilateralnych stosunkach obronnych.

Przemawiając na Dialogu Shangri-La, Gates wysłał Pekinowi sygnał: "Powinno być już teraz jasne dla wszystkich, w ponad 30 lat po normalizacji, że zakłócenia w naszych stosunkach wojskowych z Chinami nie zmienią polityki Stanów Zjednoczonych wobec Tajwanu." Administracja Obamy słusznie postanowiła zaakceptować kolejne tymczasowe zamrożenie chińsko-amerykańskich więzi wojskowych wysokiego szczebla raczej niż stać się zakładnikiem chińskich gróźb.

Problemem jest, że chińscy decydenci wyraźnie uważają bilateralne stosunki obronne jako coś, czego Waszyngton chce bardziej niż Pekin. Aby militarne zaangażowanie między Chinami a Stanami Zjednoczonymi było udane, chińskie przywództwo musi zrozumieć, że wymiana nie jest tylko źródłem nacisku stosowanego by zapewnić sobie amerykańskie koncesje.

 

Copyright The Diplomat.

Oryginalna wersja artykułu znajduje się pod adresem:

http://the-diplomat.com/2010/06/21/china-overplaying-taiwan-arms/

 

Opis stosunków Chiny-USA na naszej stronie:

http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/kraj,Chiny,stosunki_dwustronne,USA


Słowa kluczowe
USA

 

lista
tematów
lista
autorów